rajmund_pollak.blog.bielsko.pl
 
bielsko.biala.pl
blog.bielsko.pl
rajmund_pollak.blog.bielsko.pl/rss
Archiwum newsów - sierpień 2012


Komentarzy (1)

Komu na Śląsku bije dzwon ?

  

Bardzo sprytnie popierają RAŚ i SONŚ Niemcy, bo w ostatnim spisie powszechnym okazało się nagle, że ubyło w Polsce... Niemców, a równocześnie przybyło nam obywateli deklarujących narodowość śląską. Teraz rozgrywa się w Sejmie bój o uznanie gwary śląskiej za język mniejszości, a wszystko po to, aby na wzór Kosowa rozgrzać na Śląsku nowy tygiel konfliktów . Pamiętajmy, że RAŚ z wielką radością powitał niepodległość Kosowa.

Sojusz Platformy Obywatelskiej z Ruchem Autonomii Śląska w Sejmiku Województwa Śląskiego realnie już zaczyna zagrażać nie tylko niebezpieczeństwem przekształcenia Górnego Śląska w nowe Kosowo, ale powoduje rozszerzenie działalności separatystów na woj. opolskie i dolnośląskie ! Złą wiadomością dla Polaków jest następująca informacja:

Opolski Sąd Rejonowy zarejestrował Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej.

Rejestracja nastąpiła po skardze na odmowę wpisania organizacji do Krajowego Rejestru Sądowego.

Sąd w Opolu zarejestrował Stowarzyszenie Osób Narodowości Śląskiej. Uzasadnienie decyzji sądu jest lakoniczne, informuje tylko o wpisaniu do rejestru stowarzyszeń .

Opolski sąd odmówił pierwotnie rejestracji opolskiego stowarzyszenia, uzasadniając, że warunkiem było usunięcie ze statutu odwołań do narodowości śląskiej, czego wnioskodawca nie uczynił. Wcześniej sądy dwukrotnie odmawiały rejestracji podobnych stowarzyszeń - w 1998 r. Sąd Najwyższy nie zarejestrował Związku Ludności Narodowości Sląskiej, uznając, że coś takiego jak narodowość śląska nie istnieje. Z odmową SN spotkała się także próba wpisania do rejestru Stowarzyszenia Osób Deklarujących Przynależność do Narodowości Śląskiej. Wśród statutowych celów zarejestrowanego stowarzyszenia wymieniono: rozbudzanie i ugruntowywanie świadomości narodowej Ślązaków, odrodzenie kultury śląskiej, propagowanie wiedzy o Śląsku oraz kształtowanie i rozwijanie wśród ludności aktywnej postawy obywatelskiej, sprzyjającej współodpowiedzialności za swoją ojczyznę, a także pomoc chętnym do powrotu z emigracji zarobkowej. Zatem w chwili obecnej Polacy mają przeciwko sobie nie tylko legalny RAŚ, którego marsze chroni za nasze podatki rządowa P.O.licja, ale dodatkowo mniejszość niemiecką i zalegalizowaną właśnie w Opolu SONŚ!

Warto zdać sobie sprawę z jawnej już w tej chwili działalności antypolskiej SONŚ, gdyż statutowe ...."rozbudzanie i ugruntowanie świadomości narodowej Ślązaków", oraz ..." współodpowiedzialności za swoją ojczyznę" , która ma być inna niż Polska nie pozostawia żadnych wątpliwości co do ostatecznych celów tej organizacji.

To jednak nie wszystko co zagraża Polsce na Górnym i Dolnym Ślasku! Jak donosi portal niemieckiego zaplecza RAŚ , strona internetowa , na której artykuły są publikowane zarówno po niemiecku jak i po polsku: ..."w słynnej „Rybce" na katowickim Giszowcu z inicjatywy Stowarzyszenia Osób Narodowości Śląskiej i posła PO Marka Plury - autora projektu poszerzenia o język śląski Ustawy o Mniejszościach Narodowych i Etnicznych oraz Języku Regionalnym doszło do spotkania szerokiego spektrum śląskich organizacji, nazwanego Śląskim Okrągłym Stołem.

Do udziału w spotkaniu poza inicjatorami zaproszono senatora Kazimierza Kutza, Artura Jabłońskiego - współprzewodniczącego Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych z ramienia społeczności posługującej się językiem kaszubskim (chociaż on sam deklaruje również narodowość kaszubską), a także śląskie organizacje społeczne: Ruch Autonomii Śląska, Związek Górnośląski, Związek Ludności Narodowości Śląskiej, Przymierze Śląskie, Ślōnskŏ Ferajna, Związek Ślązaków, Fundację Ambasada Śląska, Bractwo Gwarków Związku Górnośląskiego oraz stowarzyszenia językowe: Pro Loquela Silesiana i TPMŚ „Danga". Celem Śląskiego Okrągłego Stołu było wspólne wystąpienie śląskich organizacji do rządu w kwestii uznania śląskiego za język regionalny oraz/lub uznania Ślązaków za mniejszość etniczną.

Udziału w spotkaniu odmówiła Fundacja Ambasada Śląska, uznając, że status prawny SONŚ - inicjatorów spotkania nie jest jeszcze do końca uregulowany. Senator Kazimierz Kutz wyjaśnił, że w tym samym czasie będzie walczył o śląskie sprawy w Warszawie, więc nie ma możliwości przybycia. Mimo swej wcześniejszej deklaracji, że „gwara to nie język, a narodowości śląskiej nie ma", więc na spotkanie wyśle tylko obserwatorów, pojawił się na nim prezes Związku Górnośląskiego - Andrzej Stania (prezydent Rudy Śląskiej). Z zaproszenia bez oporów skorzystało Bractwo Gwarków Związku Górnośląskiego. Z inicjatywy Andrzeja Rocznioka - lidera Związku Ludności Narodowości Śląskiej udział w spotkaniu umożliwiono również stowarzyszeniu Nasz Wspólny Śląski Dom (stworzonemu przez byłych liderów rybnickiego koła RAŚ), przedstawicielom Śląskiej Wikipedii - śląskiej wersji językowej międzynarodowej encyklopedii internetowej oraz posłowi Piotrowi Chmielewskiemu z Ruchu Palikota, który w parlamencie bardzo aktywnie zbierał podpisy pod projektem ustawy posła Plury".....

Tyle cytatów z artykułu separatysty Dariusza Jerczyńskiego.

Warto zdać sobie sprawę z tego, że zarówno partia rządząca Polską czyli P.O. jak i Ruch Palikota otwarcie wspierają nie tylko separatystów RAŚ, ale znacznie bardziej od nich radykalnych aktywistów SONŚ, którzy dążą do utworzenia nowego państwa na terytorium Polski..Wspomniany przeze mnie Jerczyńki propaguje pomysł utworzenia wielkiego państwa śląskiego od polskich Gliwic po czeskie Sudety razem z kawałkiem Słowacji na dodatek.

Czesi nie są tak łaskawi dla separatystów jak obecny na naszej scenie politycznej trójkąt P.O.-PSL -Palikot , dlatego nie zarejestrowali u siebie ani RAŚ ani SONŚ.
Przy biernej postawie naszych elit politycznych autonomiści i separatyści opanowali już sporo przyczółków samorządowych, gospodarczych i naukowych na terenie Górnego i Dolnego Śląska. Uniwersytet Śląski w Katowicach za pieniądze polskich podatników stanowi zaplecze „naukowe" RAŚ z liderem dr Jerzym Gorzelikiem w roli głównej .

Bardzo sprytnie popierają RAŚ i SONŚ Niemcy, bo w ostatnim spisie powszechnym okazało się nagle, że ubyło w Polsce... Niemców, a równocześnie przybyło nam obywateli deklarujących narodowość śląską. Teraz rozgrywa się w Sejmie bój o uznanie gwary śląskiej za język mniejszości, a wszystko po to, aby na wzór Kosowa rozgrzać na Śląsku nowy tygiel konfliktów wzorem Kosowa.
Pamiętajmy, że RAŚ z wielką radością powitał niepodległość Kosowa.

Nasuwa się pytanie dlaczego P.O., PSL i Ruch Palikota popierają autonomistów i separatystów? Jaki mają w tym interes polityczny? Otóż jest to świetny sposób, aby poróżnić Ślązaków między sobą i oddalić ich gniew przeciwko tragicznej sytuacji gospodarczej i szalejącej drożyźnie.

Jest to igranie z ogniem emocji i taka polityka rządu jest krótkowzroczna, choć do następnych wyborów parlamentarnych mamy jeszcze daleko. Gdy na Górnym i Dolnym Śląsku dojdzie plebiscytu kto jest za Polską, a kto jej nie chce uznać za swoją Ojczyznę, to wszystkim Ślązakom zabije dzwon. bo wybuchnie nowe powstanie narodowe, gdyż Polacy nie dadzą sobie wydrzeć Śląska! A wtedy zwolennicy RAŚ i SONŚ oraz ich poplecznicy z P.O., PSL i Ruchu Palikota już nie unikną odpowiedzialności za działalność separatystyczną i żadna większość sejmowa ani koalicja samorządowa ich nie ochroni.

Jeszcze Polska nie zginęła !

Niech żyje Polski Śląsk!

Precz z RAŚ i precz z SONŚ!

Rajmund Pollak

Artykuł ten wydrukowano w nr 34 ( 65) tygodnika „Ślaska gazeta" z 24-30 sierpnia 2012 r.

2012-08-28 | Dodaj komentarz
Ministrant
2012-09-01 15:27:10
Polacy jak narazie daja sobie wcisnac kazdy ,,KIT" . Jak przyjdą po Śląsk to NIKT nawet NIE pierdnie .Pozdrowienia

Zagraża nam zagłada Polski poprzez stałą ucieczkę za granicę młodego pokolenia Polaków, którzy nie znajdują pracy we własnym kraju rządzonym przez koalicję P.O.-PSL !

Polskie Radio podało oficjalnie w dniu 23.08.2012 roku, że w ostatnich latach wyjechało za granicę w poszukiwaniu godnych warunków bytu ok. 3.000.000 Polaków, a wskutek obecnego wzrostu bezrobocia emigracja narasta z każdym dniem.

Władze Wielkiej Brytanii ogłosiły wiadomość, że w ostatnich latach ponad milion przybyszy z Rzeczypospolitej pomnaża dochód narodowy Anglii!

W Niemczech jest już ponad 1.200.000 Polaków, a we Francji ok. 800.000 !

W większości są to ludzie dobrze wykształceni w wieku poniżej 40 roku życia.

Wielu z nich jako powód emigracji podaje brak możliwości znalezienia stałej pracy w Polsce, oraz antyrodzinny system polityki rządu R.P.

W Anglii Polacy mają średnio po 2 dzieci, na które otrzymują pomoc socjalną rządu królowej brytyjskiej często wyższą od obowiązującej w Polsce płacy minimalnej!

Problem jest w tym, że mimo iż są to dzieci Polaków, to już otrzymują obywatelstwo brytyjskie i raczej do Polski nie powrócą.

Jedna z matek powiedziała na antenie Polskiego Radia: ..." W Londynie wystarczy, że mężczyzna pracuje, bo jego pensja wraz z dodatkami socjalnymi na dzieci starcza na godne utrzymanie rodziny i opłacenie wszystkich rachunków".

TVP1 takich wiadomości nie podaje, bo w naszej telewizji publicznej panuje propaganda sukcesu na wzór lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku w dawnym PRL-u!

Zamiast III Rzeczypospolitej mamy teraz II PRL i premier Donald Tusk nawet stwierdził w telewizji, że ..."cieszy się gdy obecne czasy porównuje się do epoki Edwarda Gierka!

Niestety jest teraz jeszcze gorzej niż za Gierka, bo z Polski wyemigrowało za czasów Tuska ok. 3.000.000 Polaków !

Przeżywamy prawdziwą tragedię narodową jak w czasach przedrozbiorowych !!!

Rajmund Pollak

2012-08-26 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Jak wygląda praktyczne wcielanie w życie „pojednania" w wydaniu hierarchii cerkiewnej przekonały się trzy wokalistki zespołu „Pussy Riot" , które w czasie gdy patriarcha Moskwy i całej Rosi wygłaszał w Warszawie deklaracje o wybaczaniu, zostały skazane na dwa lata łagru za zaśpiewanie w cerkwi Chrystusa Zbawiciela pieśni „Bogarodzico przegoń Putina" !

Kto doniósł do rosyjskiej prokuratury na 22-letnią Nadieżdę Tołokonnikową, 29-letnią Jekatierinę Samucewicz i 24-letnię Marię Alochin?

Okazuje się, że ukarania wokalistek zażądał osobiście sam Cyryl I, patriarcha Moskwy i i całej Rusi !!!

Co zarzucił były agent KGB Владимир Михайлович Гундяев ( obecnie Cyryl I) o pseudonimie Michajłow młodym kobietom?

Zarzucił, że.... zbezcześciły świątynię .

Zatem w Cerkwi prawosławnej, na której czele stoi Cyryl I ogłoszono nowy dogmat putinizmu i.... każdy kto ośmieli się modlić o przegonienie Putina bezcześci świątynię!

Sąd w Moskwie okazał się posłuszny postulatom patriarchy całej Rusi i skazał je na dwa lata łagru za ... „chuligaństwo i obrazę uczuć religijnych" !

Zatem wracamy do czasów stalinizmu, kiedy za krytykę dyktatora wysyłano do łagrów, jednak putinizm poszedł jeszcze dalej, bo Stalina nigdy nie traktowano w Cerkwii jako bożka, a krytykę Putina traktuje się w Moskwie jak obrazę uczuć religijnych!

Cyryl I jest znanym zwolennikiem powrotu do potęgi Rosji na wzór starorzymski, a zatem tak jak w Starożytnym Rzymie uznawano Cezara za Boga tak Putina chce potraktować jako ....

Widać tutaj jaskrawą różnicę między katolicyzmem a putinizmem Cyryla I, bo w Kościele Rzymskokatolickim żaden biskup nigdy nie zażądał ukarania artystów za krytykę aktualnej władzy w murach świątyni.

Co więcej, Polacy w trakcie zaborów, okupacji hitlerowskiej, komunistycznych prześladowań, czy w stanie wojennym, właśnie w Kościele Rzymskokatolickim znajdywali swobodę do wyrażania opinii przeciw panującej tyranii.

Cyryl I nawołuje do wybaczenie, a sam nie potrafił przebaczyć nawet trzem kobietom, które skrytykowały jego szefa z KGB Władimira Putina!

Sprawa ma niestety ciąg dalszy, bo już po powrocie Cyryla I do Rosji Prokuratura Moskwy rozpoczęła gorączkowe poszukiwania pozostałych na wolności innych członkiń zespołu, aby można było je zamknąć do łagru "cyrylskiego pojednania"!

Rajmund Pollak

2012-08-24 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Rozmach i rozgłos propagandowy z jakim przyjmowany był Cyryl I nad Wisłą nasuwa pytanie: czy obecne władze III R.P. chcą przejść na prawosławie?

Nie będę sięgał historii rozbiorów Polski i ówczesnej postawy duchownych prawosławnych , lecz wystarczy sięgnąć do niedawnych wydarzeń, kiedy hierarchowie kościoła prawosławnego w Moskwie udaremniali wizytę Papieża Polaka w Moskwie, a potem ostro sprzeciwiali się reaktywacji zakazanych w okresie komunizmu diecezji katolickich w Rosji.

Warto wiedzieć w jaki sposób Владимир Михайлович Гундяев, (bo tak nazywa się obecny patriarcha Moskiewski i całej Rusi), czyli Cyryl I działał w swoim żuciu na rzecz pojednania.

Przyjmowany obecnie na salonach w Warszawie Cyryl I (Gundiajew) wielokrotnie był oskarżany o współpracę z KGB jako agent o pseudonimie MICHAJŁOW.

Według Feliksa Corleya, który badał archiwa radzieckich służb specjalnych, objęcie wysokiej godności w hierarchii cerkiewnej bez podjęcia współpracy z KGB nie byłoby dlań możliwe. Jako moment przypuszczalnego werbunku duchownego podaje się rok 1970, przed pierwszym wyjazdem zagranicznym.

Jeszcze przed wyborem na zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Cyryl był uznawany za zwolennika prawosławnego imperium panrosyjskiego.

Hierarcha wielokrotnie nawiązywał także do idei „Moskwy - Trzeciego Rzymu" i uważa Patriarchat Moskiewski za kontynuatora tradycji bizantyjskich .

Jako przewodniczący Wydziału Zewnętrznych Stosunków Cerkiewnych wielokrotnie zarzucał Kościołowi Rzymskokatolickiemu prowadzenie polityki prozelizmu wobec prawosławnych mieszkańców ziem byłego ZSRR.

Najciekawszym jest jednak fakt, że Cyryl I (Gundiajew) określił siłową likwidację Kościoła Greko-katolickiego w ZSRR jako działanie legalne i ważne kanonicznie!

Warto wspomnieć również udział metropolity Cyryla w obrocie wyrobami tytoniowymi, wwożonymi do Rosji bez cła i składowanymi w siedzibie Wydziału Zewnętrznych Stosunków Cerkiewnych. Handel tytoniem przez duchowieństwo prawosławne pod kierownictwem Cyryla przynosił Kościołowi prawosławnemu miliony dolarów zysku. Patriarchat Moskiewski twierdził wprawdzie, iż zyski z obrotu tytoniem przeznaczane były na pomoc humanitarną oraz odbudowę obiektów należących do Cerkwi, jednak jak można wyczytać w Wikipedii...pod adresem Cyryla były zarzuty osobistego przejęcia co najmniej części zysków .

Symptomatycznym jest również przesłanie Cyryla I do niektórych narodów dawnego ZSRR:

„Rosja, Ukraina i Białoruś to Święta Ruś...."

Zatem jaką przyszłość ma przed sobą niepodległość Białorusi i Ukrainy?

I taki oto nacjonalista rosyjski jest przyjmowany przez władze III R.P. z wielkimi honorami, a przecież zanim został patriarchą Moskwy, to był zwyczajnym podwładnym szefa KGB.

Kościół prawosławny uznaje zwierzchność władzy państwowej, a zatem Władimir Putin, nadal jest przełożonym Cyryla I.

Polacy już dawno są pojednani z uczciwymi Rosjanami i nie potrzebują pośrednictwa fałszywego proroka z Moskwy.

Słowa są piękne, lecz czyny się liczą, a czyny Władimira Michajłowicza Gundiajewa, obecnego patriarchy Moskwy i całej Rusi - Cyryla I, przeczą jego deklaracjom o pojednaniu.

Rajmund Pollak

2012-08-22 | Dodaj komentarz
Ministrant
2012-09-01 15:32:32
Racja! Od nas chce pojednania mimo Katynia, wywózek na Sybir i innych zbrodni. A sami to nawet Pussy Riot nie odpuścili. Pojednanie z rosyjskim ludem tak, bo też cierpieli. Ale nie z czerwonymi zbrodniarzami. Gorsi od Niemców, bo tamci przynajmniej nie udawali przyjaciół.

Zastanawiam się dlaczego od wielu lat nie było w Warszawie w Dniu Wojska Polskiego defilady czołgów, wojsk rakietowych, komandosów, artylerii, saperów, ani jednostek łączności?

Czyżby cały nasz najnowocześniejszy sprzęt wysłano już za granicę na misje i nie ma już w Polsce czego pokazać nawet raz w roku na defiladzie???

Przed II Wojną Światową defilady Wojska Polskiego odbywały się cyklicznie w każdym większym mieście, a nawet w małych miasteczkach Bywały również w Bielsku!

Wojsko Polskie miało wtedy niewiele czołgów i wozów pancernych, dlatego w Cieszynie defilada odbywała się później niż w Bielsku, aby wozy pancerne dojechały na czas do grodu nad Olzą.


Polska jest mocarstwem w dziedzinie zagranicznych misji wojskowych . Polscy żołnierze służą pod flagą ONZ, pod flagą NATO , a nawet bywa czasem, że flaga USA trzepoce wyżej niż biało-czerwona .

Wojsko Polskie było i jest dumą całego Narodu i dlatego najlepsi z najlepszych powinni służyć na terenach Rzeczypospolitej , a nie na drugim końcu świata. Hasło: „za wolność waszą i naszą " kosztowało Naród Polski morze krwi , a narody za które ginęli nasi rodacy nigdy nie odwzajemniły się ani krwią ani nawet wdzięcznością .

Krzyżacy , którzy znaleźli gościnę w Polsce stali się naszymi największymi wrogami.

Austria za odsiecz wiedeńską króla Sobieskiego przeciw Turkom, odwdzięczyła się w ten sposób , że wzięła udział w rozbiorach Polski .

Napoleon Bonaparte potrzebował Polaków tylko do walki z Rosją i innymi wrogami Francji, a Wielka Brytania za walkę polskich lotników w bitwie o Anglię oddała ZSRR w Jałcie ponad połowę terytorium Polski przedwojennej .

Dzisiaj powszechnie propagowanym kłamstwem w Londynie jest twierdzenie , że szyfr Enigmy odkryli nie Polacy tylko Anglicy .

Amerykanie z kolei za walkę Kościuszki i Pułaskiego w obronie Stanów Zjednoczonych oraz za misje Polski w Iraku już w XXI wieku okazują wdzięczność w ten sposób , że Polacy muszą stać w kolejkach po wizy i są traktowani przez Urząd Imigracyjny gorzej niż Meksykanie .

Za naśmiewanie się z Murzynów grozi w USA więzienie, natomiast kawały o Polakach są tak powszechne w prasie i kinematografii amerykańskiej , że nawet czasem są importowane do RFN .

Włosi za zdobycie przez Polaków Monte Casino nawet nie raczą pokryć kosztów utrzymania cmentarza poległych bohaterów .

Najmniej wdzięczności okazuje Unia Europejska za demontaż przez Polaków komunizmu , bo symbolem tego demontażu nie jest oficjalnie Stcznia Gdańska i NSZZ"Solidarność" tylko rozwalenie muru Berlińskiego . Nikt już nie pamięta o tym , że najpierw były masowe ucieczki Niemców z NRD do Polski , a dopiero gdy zbankrutował PRL i odrodziła się „Solidarność" , to duch wolności ogarnął berlińczyków .

Przykładów można mnożyć z historii , ale teraźniejszość jest znacznie bardziej niebezpieczna .

W każdym nowoczesnym państwie na świecie o strategii wojskowej nie decyduje abstrakcja ,lecz twardy interes narodowy. Zarówno Rosjanie jak i Amerykanie to co mają najlepsze trzymają u siebie , a za granicę wysyłają tzw. „drugi sort" i to się tyczy zarówno sprzętu wojskowego jak i kadry wojskowej .

Polska tak jakby była wyjątkowo bogatym mocarstwem , wysyła na misje zagraniczne najlepszy sprzęt i najlepszych żołnierzy i oficerów . Wynika to wszystko z biedy ekonomicznej w naszych krajowych jednostkach wojskowych i każdy podoficer ,czy oficer jeśli chce poprawić zasadniczo swój byt materialny to ma tylko jedną możliwość - wyjazd na misje zagraniczne . To samo tyczy się awansów . Wspaniali komandosi żeby awansować ze starszego szeregowca na kaprala , to mogą w kraju nie wiem jak się starać i nic , bo etaty kaprali są już zajęte , a awansować z kaprala na plutonowego czy sierżanta , to już jest wyższa dyplomacja i wiele lat służby .

Natomiast jadąc na misje zagraniczne można awansować nawet ze starszego szeregowca na sierzanta w ciągu jednego roku . Najciekawszy jest jednak rozwój wojskowego rzemiosła . Żolnierze przygotowywani do misji mają zupelnie inny tryb szkolenia , więcej skoków spadochronowych , więcej ćwiczeń na strzelnicach , a piloci więcej lotów helikopterami . Nieraz się mówi o tym że prawdziwy lot można zastąpić w symulatorze , a to nie jest prawda , bo tylko z racji oszczędnościowych pilotom wojskowym funduje się loty w cyberprzestrzenii wirtualnej zamiast w heliktopterach czy samolotach .

Gdy dziś usłyszałem , że rzekomo nie stać nas na defiladę wojska w dniu 15.08.2012r., to przypomniał mi się kawał opowiedziany , przez jednego z oficerów z czerwonych beretów : ..."Rosjanie boją się i zbroją ,Amerykanie boją się i zbroją , a Polacy ani się nie boją ani się nie zbroją ,bo muszą pilnować aby nie doszło do konfrontacji między Rosją i USA" .

Do czego jednak taka polityka zaprowadzi w perspektywie ? Jak to jest , że stać nas na kontyngent w Afganistanie , a nie stać nas na ćwiczenia lotników i komandosów w Polsce przy okazji defilady ?

Defilada w rocznicę Cudu nad Wisłą to byłoby nie tylko widowisko dla cywilów , ale przede wszystkim ćwiczenia dla lotników , czołgistów , marynarzy itd.

Józef Piłsudski mawiał : ..."Im więcej potu na ćwiczeniach tym mniej krwi podczas boju"...

Proponuję Ministrowi Obrony Narodowej aby poziom zarobków w Wojsku Polskim stacjonującym na terenach Rzeczypospolitej był taki jak obecnie na misjach zagranicznych , a na misjach zagranicznych -średnia krajowa .Wtedy dopiero okaże się ilu będzie ochotników na takie misje . Natomiast nie ulega żadnej wątpliwości, że za koszt sprzętu i utrzymania wojska w Afganistanie powinni płacić podatnicy afgańscy i amerykańscy , a nie polscy .

Dlaczego tarcze antyrakietową w Polsce mieliby obsługiwać Amerykanie?

Oficerowie polscy są znacznie inteligentniejsi od amerykańskich . Również przeciętny żołnierz Wojska Polskiego jest lepiej wykształcony niż w armii USA , gdyż znacznie więcej naszych mundurowych zna język angielski , aniżeli żołnierzy amerykańskich język polski .

Warto aby Rząd RP więcej wagi przykładał do jednostek wojskowych na terenie Naszej Ojczyzny niż na misjach w całym niemal świecie .

Rajmund Pollak

2012-08-18 | Dodaj komentarz
(brak komentarzy)

Informacje:


Jestem rodowitym bielszczaninem i nie wyobrażam sobie przyszłości w innym regionie niż Podbeskidzie . Nie zważam na kierunki wiejących wiatrów. Staram się demaskować obłudę i zakłamanie. Z zawodu jestem inżynierem mechanikiem, a ponadto ukończyłem podypl. stud. handlu zagranicznego na A.E. we Wrocławiu. Poza tym zdałem egzaminy państwowe z języka francuskiego i niemieckiego. Ukonczyłem również kurs pierwszego stopnia języka włoskiego. Prawdziwych przyjaciół mam kilkanaścioro i to jest największe bogactwo jakie sobie cenię. Napisałem jedną powieść pt.: "Siła przebicia", a druga jest już po korekcie polonistycznej i być może będzie wydana w 2012 roku. Lubię zwiedzać muzea, a zwłaszcza galerie malarstwa. Interesuję się kulturą i sztuką Chin. W lipcu 2010 roku ukończyłem intensywny kurs języka chińskiego na poziomie podstawowym.



Uważam , że ważne są tylko te słowa , które mają pokrycie w czynach lub w zdarzeniach .

Archiwum:


2019
» listopad (1)
» maj (1)
» kwiecień (1)

2018
» październik (1)
» czerwiec (1)

2017
» czerwiec (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2016
» grudzień (2)
» listopad (2)
» październik (3)
» wrzesień (4)
» sierpień (4)
» lipiec (5)
» czerwiec (6)
» maj (3)
» kwiecień (1)
» luty (1)
» styczeń (2)

2015
» grudzień (1)
» listopad (3)
» wrzesień (3)
» lipiec (3)
» czerwiec (3)
» maj (5)
» kwiecień (2)
» marzec (4)
» luty (4)
» styczeń (3)

2014
» grudzień (6)
» listopad (6)
» październik (7)
» wrzesień (4)
» sierpień (6)
» lipiec (10)
» czerwiec (8)
» maj (9)
» kwiecień (9)
» marzec (8)
» luty (4)
» styczeń (5)

2013
» grudzień (3)
» listopad (1)
» wrzesień (5)
» sierpień (3)
» lipiec (6)
» czerwiec (6)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (7)
» luty (9)
» styczeń (8)

2012
» grudzień (11)
» listopad (8)
» październik (6)
» wrzesień (10)
» sierpień (8)
» lipiec (8)
» czerwiec (6)
» maj (9)
» kwiecień (5)
» marzec (6)
» luty (3)
» styczeń (5)

2011
» grudzień (12)
» listopad (8)
» październik (8)
» wrzesień (7)
» sierpień (10)
» lipiec (3)
» czerwiec (5)
» maj (7)
» kwiecień (8)
» marzec (10)
» luty (7)
» styczeń (6)

2010
» grudzień (9)
» listopad (16)
» październik (10)
» wrzesień (8)
» sierpień (5)
» lipiec (8)
» czerwiec (8)
» maj (8)
» kwiecień (8)
» marzec (3)
» luty (6)
» styczeń (8)

2009
» grudzień (5)
» listopad (3)
» październik (4)

Ostatnie komentarze


[]
bbb
[Jaro]
Ciekawe co dziś o tym co sie dzieje w RP mówi P.Kosmowski
[Rajmund Pollak]
Książkę pt.: "Polacy wyklęci z FSM za komuny i podczas włoskiej inwazji" można zamówić w...

Ocena bloga:


Oceń blog:  1   2   3   4   5 

Reklama:


Statystyki bloga:


Wyświetleń: 525633
Newsów: 503
Komentarzy: 420
Ta strona kojarzona jest ze słowami:
Niepodległość Polski i Województwo Bielskie - oto jest zadanie ! , blog Bielsko, blogi Bielsko-Biała